Apollo 11 (2019)

„Apollo 11” z roku 2019 (nie mylić z dramatyzowanym „Apollo 11” z 1996) nie jest „typowym” filmem dokumentalnym, w rozumieniu zlepki archiwalnych kadrów, wolno przesuwających po ekranie fotografii i przeprowadzonych po latach wywiadów z bohaterami wydarzeń, najlepiej jeszcze okraszonych poważnym, usypiającym głosem narratora.

Czytaj dalej Apollo 11 (2019)

Dziennik Bridget Jones (2001)

Względnie niska ocena dla „Dziennika Bridget Jones” po pierwsze dlatego, że nie kręcą mnie komedie, w których głównym motywem jest stawianie postaci w niezwykle niezręcznych sytuacjach. O ile komizm sceny z Bridget w stroju króliczka na balu emerytów jeszcze do mnie dociera, tak jej absurdalnie okropne przemowy już średnio. Komedie oglądam raczej po to, żeby się zaśmiać – a nie żeby mi wykręcało flaki z zażenowania. Po drugie…

Czytaj dalej Dziennik Bridget Jones (2001)

Gra o Tron (2011-2019)

Tylko krótki wysryw na temat zakończenia GoTa. Nie mam zamiaru rozgadywać się o całokształcie serialu, ogólnie odczucia mam negatywne mimo absolutnego zajarania po pierwszym sezonie, jednak aby ubrać to w merytoryczną wypowiedź, musiałbym się gruntownie przygotować. Pewnie oznaczałoby to konieczność ponownego obejrzenia, a nie mam zamiaru się do tego zmuszać. Pewnie też nie napiszę tu niczego odkrywczego. Tak czy inaczej, do rzeczy.

Czytaj dalej Gra o Tron (2011-2019)

Otchłań (1989)

Z reguły staram się nie marnować czasu na komentowanie filmów tak złych jak „Otchłań”, wychodząc z założenia, że już dość go straciłem na sam seans (zwłaszcza, że miałem nieprzyjemność oglądać trwającą 2 godziny i 43 minuty wersję reżyserską). W tym przypadku postanowiłem zrobić wyjątek, gdyż dzieło Jamesa Camerona wyróżnia się na tle innych złych filmów wyjątkową strukturą: otóż film ten robi się ze sceny na scenę coraz bardziej debilny, na początku budząc jedynie lekką ostrożność, by stopniowo przerodzić się w istny festiwal głupoty.

Czytaj dalej Otchłań (1989)

Mass Effect: Andromeda (2017)

Po gigantycznym sukcesie serii „Mass Effect” zapowiedź kolejnej części nikogo nie zdziwiła – tak dobrej serii z gatunku sci-fi RPG nie było od czasów „Knights of the Old Republic”. Zapowiedź, że nowa gra toczyć się będzie w zupełnie nowej galaktyce, niezależnie od wydarzeń opowiedzianych w częściach poprzednich, została przyjęta bardzo ciepło, rozbudzając wyobrażenia o tym, co przyjdzie nam odkryć. Dlaczego więc „Andromeda” okazała się być takim niewypałem?

Czytaj dalej Mass Effect: Andromeda (2017)

Crash Bandicoot (1996)

Gdy myślę „Crash Bandicoot” przed oczami mam raczej drugą część gry, „Cortex Strikes Back”, względnie genialny spin-off „Crash Team Racing”. Do pierwszej odsłony serii bardzo długo się zbierałem – jej mechanika nieco mnie odstraszała. Jak się okazuje… bardzo słusznie. Pierwszy Crash ma dwa niezwykle denerwujące problemy.

Czytaj dalej Crash Bandicoot (1996)